Gdy wyszliśmy z hotelu, było bardzo gorąco. Ucieszyłam się, gdy zobaczyłam, że idziemy w stronę plaży. W pewnym momencie skręciliśmy i mój entuzjazm opadł. Kręciliśmy się po okolicy, aż w końcu doszliśmy do portu. Zobaczyłam piękną łódź "Lloret de Mar". Już wiedziałam jaką przyszykował dla mnie niespodziankę, jednak kiedy dowiedziałam się, że statek jest zarezerwowany tylko dla nas, rzuciłam się chłopakowi w ramiona. Weszliśmy na pokład i zaczęliśmy rozmawiać:
- Dziękuję, te widoki są cudowne. Mam nadzieję, że nie mam choroby morskiej. - Powiedziałam z uśmiechem na ustach.
- Obiecałem przygotować niespodziankę i chyba się wywiązałem. Popływamy?
- Co? Nie przygotowałam się, nie mam stroju, a do tej bluzki nie ubiera się stanika. - Odpowiedziałam zaskoczona.
- To zaczekajmy, aż odpłyniemy dalej, będziesz mogła pływać bez stroju. - Stwierdził.
Delikatnie się uśmiechnęłam. Następnie poszliśmy pod pokład, po szampana, Oli otworzył butelkę, delektowaliśmy się smakiem. Przez dobre dwadzieścia minut opalałam się na pokładzie, potem, razem z chłopakiem zrobiliśmy "Titanica", stanęliśmy na dziobie i daliśmy ponieść się wiatru. Wiedziałam, że to najlepsze wakacje w moim życiu, byłam bardzo szczęśliwa. Nagle Olivier ściągnął mnie z barierki i powiedział:
- Jesteśmy już daleko od brzegu, chodź do wody, proszę.
- Ale skarbie, ja nigdy nie byłam na tak głębokiej wodzie, co jeśli zasłabnę i utonę? - Spytałam
- Nie utoniesz, przecież uratowałbym cię.
- Dobrze, ale nie zostawiaj mnie samej.
Po tych słowach chłopak energicznie zerwał ze mnie ubrania i wrzucił mnie do wody, a następnie sam wskoczył. Zaczęliśmy się chlapać, poczułam się jak dziecko, którym wreszcie ktoś się zainteresował. Po chwili oboje byliśmy pod wodą i obsypywaliśmy się pocałunkami. To niby to samo co na powietrzu, ale było inaczej, tak, hmm sama nie wiem jak to nazwać, tak magicznie. Chciałam, aby czas się zatrzymał, jednak po chwili zaczęło brakować mi tchu i musiałam się wynurzyć. Pływaliśmy jeszcze przez chwilę, następnie wróciliśmy na jacht. Tego dnia uświadomiłam sobie, jaki on jest dla mnie ważny, nie wyobrażałam sobie życia bez niego.
- Wiesz, że cię kocham? - Zadałam pytanie
- Mówiłaś mi to tysiące razy, jednak bardzo lubię to słyszeć. Nie martw się, też cię kocham, ale teraz lepiej się ubierz, nie chcę aby marynarz zobaczył to, co należy do mnie.
Po tych słowach owinęłam się ręcznikiem, bo postanowiłam poopalać się. Ten statek był magiczny, znajdowało się tam wszystko, czego potrzebowałam. Gdy rozłożyłam się na pokładzie, Oli wrócił z olejkiem do opalania i czule mnie wysmarował, potem przez chwilę masował moje stopy. Za wszystko odwdzięczyłam się gorącym całusem. Wiedziałam, że to nie koniec atrakcji, kiedy zauważyłam brzeg, szybko się ubrałam i podziękowałam panu sterownikowi.
Dochodziła 15.30, oboje byliśmy głodni. Udaliśmy się do restauracji "Giorgio". Zamówiliśmy po kieliszku wina i sałatce greckiej. Konsumowaliśmy jedzenie powoli, między czasie śmialiśmy się z moich słabych umiejętności pływackich. Siedzieliśmy w tej restauracji chyba z godzinę. Olivier powiedział, że teraz mam iść do hotelu, przygotować się na dyskotekę, a on idzie kupić jakieś fajne ciuszki. Ucieszyłam się. Kiedy byłam na miejscu zadzwoniłam do Nicole. Po chwili była u mnie. Opowiedziałam jej wszystko ze szczegółami oraz zaprosiłam do klubu. Przyjaciółka poszła wybrać ciuchy na wieczór, a ja umyłam głowę. Pod prysznicem dużo rozmyślałam. Jakie to szczęście, że trafiłam na takich ludzi, żałowałam tylko, że nie było z nami Luca. Gdy wyszłam, wysuszyłam włosy. Postanowiłam je wyprostować. Pozwoliłam sobie na mocniejszy makijaż. Ubrałam krótką, przyległą, turkusową sukienkę z czarnym paskiem. Do tego czarne szpilki i takiego samego koloru kopertówka. Gdy byłam gotowa, poszłam zobaczyć, co u Nicole. Byłam oszołomiona, przyjaciółka wyglądała ślicznie. Włosy miała upięte w kucyka, a na sobie czarną koronkową bluzkę, jeansowe spodenki oraz niebieskie Converse.
- Wyglądasz cudownie. - Powiedziałam.
- Ja? To ty masz mega seksowną sukienkę, a ja ubrałam to, bo miałam nadzieję, że w takich ciuchach nie wypadnę przy tobie blado.
- Ty przy mnie? Chyba żartujesz. Dobra, ta kłótnia nie ma sensu. Każda z nas jest ładna na swój sposób. Chodźmy zobaczyć co u Oliviera, w końcu do tej pory był na zakupach, bo nie miał w co się ubrać, mam wrażenie, że on czasem zachowuje się jak baba, cała szafa ubrań, a on idzie na zakupy, ale cóż poradzę, grunt, że fajnie wygląda.
- Idź sama, ja w tym czasie trochę tu posprzątam. - Powiedziała
Kiedy wychodziłam do Nici, go jeszcze nie było, wracam dziesięć minut później i co widzę? Mój chłopak już ubrany oraz uczesany. Jak on to zrobił, tego nie wiem. Muszę przyznać, że wyglądem ode mnie nie odstawał. Kiedy się przywitaliśmy zeszliśmy do recepcji, gdzie czekała na nas Nicole. Skierowaliśmy się do klubu "Moef Gaga". Za drobną opłatą dla ochroniarza mogliśmy wejść. Tamtejsze dyskoteki były inne, takie kolorowe. Nikt się nie bił, nie wyzywał. Panował super klimat.Paczką podeszliśmy do baru, gdzie zamówiliśmy po drinku, Laguna. Nagle zauważyłam, że przyjaciółka flirtuje z jakimś Hiszpanem. Pomyślałam, że skoro mam chłopaka to nie mogę cały czas siedzieć przy barze, chwyciłam Oliviera za ręce i zaciągnęłam na parkiet. Nagle muzyka zwolniła, a pary zaczęły się rozsuwać, w pewnym momencie na parkiecie byliśmy tylko we dwoje. Chłopak złapał mnie w talii, kołysaliśmy się w rytm muzyki. Gdy piosenka się skończyła usłyszeliśmy brawa. Pocałowaliśmy się, a następnie poszliśmy coś wypić. Przy barze spotkałam przyjaciółkę, która pogratulowała nam tańca i zamówiła po literatce Jacka Danielsa. Nienawidziłam czystego alkoholu, więc oddałam swoją porcję mojemu chłopakowi i zamówiłam następnego drinka. Jednak po trzech godzinach i kilkunastu drinkach byłam całkowicie pijana. Oli poszedł odprowadzić Nici do hotelu, bo z nią było bardzo źle, co chwilę rzygała. Zostałam sama. Jakiś przystojny Hiszpan zaprosił mnie do tańca, w pewnym momencie jego ręce znalazły się poniżej talii. Przelizałam się z nim, a następnie poszliśmy do niego. Mieszkał blisko, w przytulnym mieszkaniu. Szybko wylądowaliśmy na biurku. Po chwili byłam naga. Tej nocy bawiłam się świetnie. Jednak seks z dwudziestopięciolatkiem jest zupełnie inny.
Rano ocknęłam się, spojrzałam na telefon, siedem nieodebranych od Oliviera i cztery od Nicole. Szybko ogarnęłam się i wyszłam, dopiero teraz zobaczyłam jaki on był ohydny. Biegłam przez chwilę, a potem usiadłam na ławce i po prostu zaczęłam płakać. Jak ja mogłam zdradzić Oliviera? No jak? Muszę to wyjaśnić.
Dalej szłam do hotelu wolniej, aby nie było widać, że ryczałam. Poszłam do siebie jakby nigdy nic. Tam spotkałam zatroskanego chłopaka i Nici.
- Cześć. - Wyjąkałam
- Skarbie, jak my się martwiliśmy. Gdzie ty byłaś? Szukałem cię.- Powiedział Oli
- Przepraszam was. Całą noc spędziłam w dyskotekowej łazience, bardzo źle się czułam, chciałam zadzwonić, ale jak na złość padła mi bateria w komórce. Wybaczcie mi.- Powiedziałam ze łzami w oczach.
- Już dobrze. Ważne, że nic ci się nie stało. -Dodała Nicole
Byłam zmęczona, można powiedzieć, że prawie w ogóle dzisiaj nie spałam. Pożegnałam się z przyjaciółką i wtulona w Oliego zasnęłam. Ciągle śniła mi się ta spocona twarz Hiszpana. Budziłam się cała zapłakana, Oli pytał się co mi jest, tłumaczyłam się koszmarem i było w tym trochę prawdy. W środku nocy poczułam jak ktoś całuje mnie w szyję, to Olivier, miał na mnie ochotę, a ja nie mogłam mu odmówić, zacząłby wtedy coś podejrzewać. Jak zwykle było cudownie, jednak w pewnym momencie na miejscu twarzy mojego chłopaka pojawił się ten stary Hiszpan, wtedy nie wytrzymałam.
- Przestań! - Krzyknęłam
- Co się stało, zrobiłem coś nie tak, bolało cię?
- Nie o to chodzi. Musimy porozmawiać.- Powiedziałam spokojniejszym tonem
- No to słucham.
- Ja, ja zrobiłam coś strasznego. Tą noc którą rzekomo spędziłam w kiblu, tak na prawdę spędziłam z pewnym Hiszpanem. - Wykrztusiłam i zakryłam twarz dłońmi.
- Co?! Jak mogłaś! A z resztą...
- Co a z resztą? Ja ci powiedziałam prawdę, teraz twoja kolej.- Wrzasnęłam
- Tej nocy ja i Nicole też nie byliśmy święci. Wróciłem ciebie szukać dopiero nad ranem, zgadnij z kim spędziłem te dwie godziny.- Powiedział ironicznie.
- Ta rozmowa nie ma sensu. Wracam do Paryża. Jeszcze tylko pogadam z Nicole.
Pośpiesznie wrzuciłam swoje rzeczy do walizki i wyszłam. Zaczęłam walić w drzwi przyjaciółki, usłyszałam tylko, że otwarte. Uchyliłam drzwi. W rogu pokoju zobaczyłam zwiniętą w kłębek przyjaciółkę. Gdy podniosła twarz przeraziłam się, była strasznie spuchnięta od płaczu. Podeszłam i zaczęłam płakać razem z nią.
- Żałujesz tego, co zrobiłaś? - Spytałam się
- Nie widać? Najgorsze jest to, że ja nic nie pamiętam, kompletna pustka. Muszę wierzyć mu na słowo. Chcę żebyś wiedziała jedno, nawet jeśli to zrobiłam, to coś czego żałuję najbardziej na świecie.- Odpowiedziała
- Ja też żałuję, wiesz co? To nie jest nasza wina. Ty nic nie pamiętasz, więc on równie dobrze mógł to zmyślić, a ja pierwszy raz wypiłam tyle alkoholu i też nie powinnam się obwiniać. I jeszcze jedno, ja bym wybaczyła Olivierowi, gdyby nie ten grymas na jego twarzy, ta szyderczość, gdy przyznawał się do zdrady. -Powiedziałam.
Razem z Nicole przytuliłyśmy się i zarezerwowałyśmy bilety powrotne na dzisiejszy lot. Uczesałam się w kłoska Ubrałam czarną bokserkę i zwiewną spódniczkę w kwiaty, do tego czarne koturny i byłam gotowa do podróży . Nici też się przebrała. Zadzwoniłyśmy po taksówkę, pan był bardzo uprzejmy i pomógł nam spakować walizki. Około 17.00 byłyśmy na lotnisku. Tym razem przeszłyśmy odprawę bez przeszkód. Nim się obejrzałyśmy znajdowałyśmy się nad Miastem.
-Żegnaj Lloret De Mar, raczej szybko tu nie wrócę. - Powiedziałam
- Ja też nie. - Stwierdziła Nicole
Super blog!Nominowałam Cie do Do Versatile Blogger Tu są zasady: http://liv--blog.blogspot.com/2013/08/versatile-blog.html
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie nikola160.blogspot.com
Hej :) genialny rozdział czekam na dalsze części :d ahh no i ja także nominowałam cię do Versatile Blogger Awards :d
OdpowiedzUsuńSiemka :) Świetnie piszesz i masz genialny szablon...:)
OdpowiedzUsuńZastanawiam się jak dodać tą muzykę w tle.. możesz mi odpowiedzieć w komentarzu bo sama chcę taką ustawić.
+ dodaję do obserwatorów i zapraszam do mnie na nimatorka-harcerka-bikerka.blogspot.com
wejdź w profilki.blogspot.com tam ściągniesz i zapoznasz się z dokładnymi wskazówkami :)
UsuńBardzo fajny :)
OdpowiedzUsuńRozwiń trochę akcje i niektore sceny :)
Zapraszam do mnie :)
http://storybelel.blogspot.com/